Psychologia rynku

Dzisiejsza ekonomia, której podwaliny sięgają początku XX wieku, opiera się na kilku fundamentach, które do niedawna uważane były za niepodważalne dogmaty. Do jednych z najważniejszych założeń należy hipoteza racjonalności, zgodnie z którą osoby podejmują zawsze najlepsze dla siebie decyzje w celu osiągnięcia największych korzyści. Od lat prowadzone są badania nad zachowaniem inwestorów i rynków finansowych. Dzięki nim naukowcy sklasyfikowali cały szereg ciekawych „efektów", które w znacznym stopniu ograniczają zdolność inwestorów do podejmowania racjonalnych decyzji.

Psychologia rynku:


 

Selekcja danych

Postrzeganie sygnałów biegnących z rynku bywa wybiórcze, a inwestorzy często zauważają tylko te momenty, które pasują do udowodnienia tezy. Z góry ograniczona zdolność przyswajania danych przez człowieka powoduje, że jesteśmy zmuszeni do selekcji danych jakie do nas docierają. Na rynku jest bardzo dużo informacji istotnych, ale jeszcze więcej nic nie znaczącego szumu.

Największym problemem jest to, że umysł przyswaja informacje, które są wygodne dla naszych hipotez. Tymczasem na rynku panuje swoisty obiektywizm i nie ma tu ulubionych informacji. Większość inwestorów przez lata dopracowuje najlepszy dla nich zestaw czynników i na ich podstawie podejmuje decyzje. Niestety z czasem czynniki te okazują się być zawodne, gdyż na rynku pojawiają się nowe, które mogą mieć większy wpływ. Na podstawie „starych" narzędzi często nie jesteśmy w stanie podjąć dobrych decyzji w ciągle ewoluującym otoczeniu. Przyzwyczajenie człowieka do ulubionych wskaźników i wychwytywania z rynku informacji potwierdzających jego prognozy jest bardzo silne. Inwestor podejmujący decyzję o zakupie jakiegoś waloru będzie tracił czas na wyszukiwaniu argumentów przemawiających za tą decyzją, chociaż argumenty przeciw są bardzo oczywiste. Podejmowanie decyzji przeciwnej często przyniosłoby znacznie lepsze efekty.

Powrót do góry

 


 

Powszechne przekonania

Dążenie człowieka do wyszukiwania pewnych zależności stworzyło szereg przekonań m.in. tzw. „efekt stycznia" czyli wzrost cen, który w powszechnym przekonaniu właśnie w pierwszym miesiącu roku występuje najczęściej. Aktywni gracze giełdowi którzy wierzyli, że styczeń 2008 roku w końcu może przynieść wzrosty, zostali rozczarowani. W styczniu 2008 roku odnotowano silne spadki, a w efekcie należał on do najbardziej zmiennych w historii GPW.

Innym przekonaniem jest tzw. „rajd Świętego Mikołaja" - wzrost cen w grudniu, czy też „miesiąc krachów" jak ochrzczono październik. Weryfikacji powyższych „prawidłowości" dokonuje analiza statystyk. Nagle okazuje się, że owe regularności mają miejsce wyłącznie w powszechnej świadomości i są wynikiem zapamiętywania charakterystycznych okresów. Na przykład wzrost cen akcji na giełdzie w grudniu zanotowano w latach 1996-2000, zaś w listopadzie w latach 1992-1996. Z uwagi, że grudzień jest charakterystycznym miesiącem ze względu na święta, zapamiętano go jako miesiąc wzrostów, a listopad już nie. Z kolei w latach 1999-2003 odnotowano na GPW spadki we wrześniu, ale to październik otrzymał miano „miesiąca krachów".

Powrót do góry

 


 

Błędy inwestycyjne

Zgodnie z hipotezą racjonalności, inwestorzy nie kierują się emocjami, a chłodną kalkulacją. W idealnym świecie decyzje inwestorów prowadziłyby do znalezienia najlepszych stóp zwrotu przy danym poziomie ryzyka. Racjonalne decyzje powinny być podejmowane po zebraniu jak największej ilości informacji oraz analizie wielu możliwości.

Według teorii finansów behawioralnych osoby stojące w obliczu trudnych, złożonych decyzji, wymagających poświęcenia znaczącej ilości czasu i wysiłku, nie podejmują ich w pełni racjonalnie. Istnieje szereg błędów popełnianych przez inwestorów. Można je podzielić na błędy poznawcze (konserwatyzm poznawczy, poszukiwanie potwierdzenia, reprezentatywność informacji, iluzja kontroli, wsteczna przewidywalność, efekt kotwiczenia, efekt ramowania, niechęć do analizy) oraz błędy emocjonalne (strach przed stratami, nadmierna pewność siebie, brak samodyscypliny, niechęć do zmian, „moje warte więcej", strach przed żałowaniem). Błędy poznawcze wynikają z błędów na poziomie statystycznym, przetwarzania informacji lub zapamiętywania. Błędy emocjonalne wynikają z działania na podstawie impulsu lub intuicji.

Konserwatyzm poznawczy

Konserwatyzm poznawczy dotyczy sytuacji, w której inwestorzy niewłaściwie uwzględniają wpływ nowych informacji na ich dotychczasowe przekonania. W efekcie inwestorzy są zbyt mocno przywiązani do swoich opinii, zmniejszając wagę nowych informacji napływających na rynek.

W celu przeciwdziałania temu błędowi, należy w pierwszej kolejności zdać sobie sprawę z jego występowania. Inwestor powinien zadać sobie pytania o wpływ nowej informacji na jego opinie i prognozy, nie ignorując tym samym bardziej skomplikowanych lub trudniejszych do zrozumienia informacji.

Poszukiwanie potwierdzenia

Poszukiwanie potwierdzenia dotyczy sytuacji, w której inwestor zwraca większą uwagę na te informacje, które potwierdzają jego dotychczasowe opinie i prognozy, umniejszając znaczenie lub całkowicie ignorując informacje przeczące tym opiniom.

W celu zmniejszenia wpływu tego błędu na decyzje inwestora, powinien on aktywnie poszukiwać informacji przeczących jego opiniom i prognozom. Im większy wysiłek zostanie włożony w analizę zarówno pozytywnych, jak i negatywnych informacji, a także im bardziej różnorodne będą te informacje, tym mniejsza będzie podatność inwestora na ten błąd.

Reprezentatywność informacji

Reprezentatywność informacji dotyczy sytuacji, w której inwestorzy interpretują nowe informacje na podstawie swoich dotychczasowych doświadczeń. W efekcie próbują oni wpasować nowe informacje w znane już sobie schematy działania i rozwoju zdarzeń, nawet jeśli nie jest to uzasadnione. Wyniki otrzymane na podstawie małej próby zdarzeń są generalizowane na całą populację. W efekcie inwestor przypisuje możliwym przyszłym zdarzeniom błędne prawdopodobieństwa, nie uwzględniające pełnych dostępnych informacji.

W celu zmniejszenia wpływu tego błędu na decyzje inwestora, wskazane jest patrzenie na szeroki obraz sytuacji oraz analizowanie jej z wielu punktów widzenia.

Iluzja kontroli

Iluzja kontroli dotyczy sytuacji, w której inwestorzy mają wrażenie posiadania kontroli nad wynikiem danych działań, pomimo że w rzeczywistości nie jest to prawdą. Mogą oni na przykład być skłonni do zapłacenia wyższej ceny za los na loterii, w którym sami wybierają numery, w porównaniu do losowego ich przypisania. Konsekwencją tego błędu w przypadku inwestorów może być zbyt częste przeprowadzanie transakcji lub niewystarczająca dywersyfikacja portfela.

Pierwszym krokiem do przezwyciężenia tego błędu jest zdanie sobie sprawy, że poziom skomplikowania rynków finansowych sprawia, że nawet najwięksi gracze nie są w stanie go kontrolować. Ponadto należy również szukać kontrargumentów dla swojego punktu widzenia, starając się poddać analizie jak najszersze spektrum możliwych konsekwencji podejmowanych działań. Pomocne może być również śledzenie prowadzonych transakcji wraz z analizą przesłanek prowadzących do podjęcia decyzji inwestycyjnych.

Wsteczna przewidywalność

Wsteczna przewidywalność powoduje, że inwestorzy mają tendencję do oceny przeszłych zdarzeń jako łatwych do przewidzenia. Inwestorzy uważają swoje poglądy i przewidywania dotyczące przyszłości jako bardziej trafne niż były one w rzeczywistości. Konsekwencją tego błędu jest nadmierna pewność siebie, oparta na przekonaniu, że inwestor przewidział wiele zdarzeń w przeszłości.

Aby zmniejszyć występowanie błędu wstecznej przewidywalności, wskazane jest śledzenie prowadzonych transakcji wraz z analizą przesłanek prowadzących do podjęcia decyzji inwestycyjnych.

Efekt kotwiczenia

Efekt kotwiczenia jest heurystyką wpływającą na oceny prawdopodobieństwa zajścia określonych zdarzeń. Analizując informacje, inwestorzy mają tendencję do rozpoczynania od pewnej wartości (na przykład cena zakupu i oczekiwany zysk z inwestycji), która w późniejszym okresie korygowana jest w dół lub w górę w zależności od tego, jak oceniają oni nowe informacje napływające na rynek. Początkowe oceny są jednak zmieniane w zbyt małym stopniu, co prowadzi do błędnych decyzji.

Zmniejszenie wpływu efektu kotwiczenia na podejmowane decyzje możliwe jest poprzez dokładne prześledzenie sposobu, w jaki ustalone zostały poprzednie oczekiwania, a następnie uwzględnienie w nich nowych informacji. Należy pamiętać również, że przeszłe wyniki nie zawierają informacji na temat potencjału inwestycji, a zatem nie powinny stanowić podstawy do podejmowania decyzji o kupnie lub sprzedaży danego instrumentu.

Księgowanie mentalne

Ze względu na istnienie księgowania mentalnego, inwestorzy mogą różnie traktować swoje inwestycje w zależności od tego, do jakiej kategorii mentalnej zostały one przypisane. Kategoria ta może wynikać zarówno ze źródła środków przeznaczonych na daną inwestycję, jak i z planowanego sposobu ich wykorzystania. W efekcie inwestorzy oddzielnie rozpatrują każdą z ustalonych kategorii, nie uwzględniając powiązań i korelacji pomiędzy aktywami posiadanymi w ramach tych kategorii.

Wpływ tego błędu na wyniki inwestycyjne może zostać zmniejszony poprzez jego zrozumienie oraz analizę portfela inwestycyjnego jako całości.

Efekt ramowania

Efekt ramowania oznacza, że inwestor może udzielić różniących się odpowiedzi na to samo pytanie, jeśli zostanie ono zadane w inny sposób. Sposób sformułowania pytania może zatem wpływać na to, czy zaprezentowany rezultat będzie odebrany jako pozytywny lub negatywny. Dzieje się tak, ponieważ inwestorzy mają tendencję do skupiania się na wybranych elementach pytania, tracąc tym samym z oczu pełen obraz sytuacji. Ze względu na występowanie efektu ramowania, inwestorzy mogą błędnie oceniać swoją skłonność do ryzyka, wybierać inwestycje o nieodpowiednim dla siebie stosunku zysku do ryzyka, lub skupiać się na krótkoterminowych zmianach cen i tym samym dokonywać zbyt dużej liczby transakcji.

Aby zmniejszyć wpływ efektu ramowania na podejmowane decyzje, inwestor może starać się przeformułować zadawane przez siebie pytania. Odpowiedź na to samo pytanie zadane w kontekście strat oraz zysków pozwoli bowiem na pełniejszą analizę możliwości inwestycyjnych oraz stosunku do ryzyka inwestora.

Niechęć do analizy

Inwestorzy mają tendencję do podejmowania decyzji „na skróty", oceniając prawdopodobieństwo zajścia danego zdarzenia na podstawie tego, jak łatwo jest ono osiągalne w pamięci. Zdarzenia, które są bardziej dostępne w pamięci, wydają się być bardziej prawdopodobne. Niechęć do analizy objawiać się może przy wyborze instrumentu, towarzystwa funduszy inwestycyjnych, banku czy domu maklerskiego. Prowadzić ona może do ograniczania liczby rozpatrywanych inwestycji, niewystarczającej dywersyfikacji portfela inwestycyjnego, a także niewłaściwego rozdzielenia aktywów pomiędzy poszczególne rodzaje instrumentów finansowych.

Inwestorzy powinni skupić się na długoterminowych wynikach inwestycji oraz prowadzić szczegółową analizę swojego procesu inwestycyjnego. Wyższy stopień szczegółowości zasad, jakimi inwestor kieruje się przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych, może pozwolić na ich bardziej szczegółową analizę i uniknięcie opisywanego błędu.

Strach przed stratami

Zgodnie z teorią perspektywy, inwestorzy preferują ograniczanie strat w porównaniu do osiągania większych zysków. Zadowolenie inwestorów z określonego zysku jest mniejsze, niż analogiczne niezadowolenie wynikające ze straty o tej samej wartości. W efekcie inwestorzy są skłonni do ponoszenia większego ryzyka aby zmniejszyć swoje straty, zaś mniejszego ryzyka aby osiągnąć większe zyski. Dlatego też inwestorzy mają tendencję do długoterminowego utrzymywania w portfelu inwestycji przynoszących straty, nawet jeśli prawdopodobieństwo ich odrobienia jest ograniczone. W przypadku osiągania zysków, inwestorzy mają tendencję do kończenia inwestycji zbyt szybko, pozbawiając się tym samym możliwości dalszego zarobku. W konsekwencji tego błędu, inwestorzy są skłonni do utrzymywania portfeli o wyższym poziomie ryzyka niż jest dla nich odpowiedni oraz dokonywania zbyt wielu transakcji w związku ze zbyt szybkim wychodzeniem z zyskownych inwestycji.

Nie jest możliwa zmiana stopnia zadowolenia inwestorów z osiąganych zysków i niezadowolenia z ponoszonych strat. Aby zmniejszyć wpływ tego błędu na wyniki inwestycyjne, inwestor może starać się realistycznie oceniać prawdopodobieństwo poniesienia strat i otrzymania zysków z danej inwestycji poprzez dokładną analizę perspektyw dla zakupionych instrumentów.

Nadmierna pewność siebie

Inwestorzy mają tendencję do zbyt silnego przekonania o prawdziwości swoich poglądów opartych na intuicji oraz wynikach analiz. Ponadto, przypisują oni sobie zasługi za osiągane sukcesy, jednak szukają czynników zewnętrznych odpowiedzialnych za ich niepowodzenia. Efektem występowania nadmiernej pewności siebie inwestorów jest niedoszacowywanie ryzyka oraz przeszacowywanie strat, utrzymywanie zbyt mało zdywersyfikowanego portfela oraz dokonywanie zbyt wysokiej liczby transakcji.

W celu zmniejszenia wpływu tego błędu na wyniki inwestycyjne, należy regularnie dokonywać analizy dokonywanych transakcji. Przydatna może być ocena, jakie czynniki wpłynęły na osiągnięcie przez daną inwestycję dodatniego lub ujemnego wyniku. Analiza dotychczasowych transakcji pozwoli również na ocenę, czy inwestor nie dokonywał zbyt wielu transakcji w danym okresie.

Brak samodyscypliny

Z powodu braku samodyscypliny inwestorzy mają tendencję do podejmowania decyzji niezgodnych ze swoimi długoterminowymi celami, rezygnując z nich na rzecz krótkoterminowych rezultatów. W efekcie inwestorzy oszczędzają zbyt małe środki na odległe cele, takie jak emerytura, a następnie podejmują zbyt duże ryzyko aby uzyskać wyższe stopy zwrotu.

Kluczem do osiągnięcia samodyscypliny jest określenie i zapisanie swoich celów inwestycyjnych, tak aby możliwa była ich okresowa weryfikacja. W oszczędzaniu odpowiednich środków pomóc może budżet domowy, w którym uwzględnione zostaną środki przeznaczone na inwestycje.

Niechęć do zmian

Niechęć do zmian powoduje, że inwestorzy są bardziej skłonni do pozostawienia spraw w takim stanie, w jakim są, zamiast szukać możliwości ich poprawy. Jeśli bowiem nie ma problemu wymuszającego podjęcie decyzji, wówczas można sobie pozwolić na zachowanie obecnego stanu rzeczy. W efekcie inwestorzy utrzymują portfel o nieodpowiedniej dla siebie relacji zysku do ryzyka, a ponadto nie szukają innych możliwości inwestycyjnych.

„Moje warte więcej"

Ten błąd oznacza, że ludzie przypisują większą wartość aktywom, które są w ich posiadaniu, niż tym których nie posiadają. W efekcie cena, po której inwestorzy są skłonni sprzedać dane aktywo, jest różna od ceny, po której są skłonni je kupić. Ten błąd prowadzi do utrzymywania w portfelu aktywów, które nie są odpowiednie dla inwestora.

W celu zmniejszenia wpływu tego błędu na wyniki inwestycyjne, przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych należy rozpatrywać zarówno cenę, po której byłoby się skłonnym nabyć dany instrument, jak i zasadność utrzymywania inwestycji w portfelu.

Strach przed żałowaniem

Z powodu strachu przed żałowaniem, inwestorzy mogą unikać podejmowania decyzji, tak aby nie narazić się na poniesienie strat. Może to prowadzić do zbyt długiego utrzymywania instrumentów w portfelu. Strach przed żałowaniem objawia się również w przypadku, gdy inwestor zakończy daną inwestycję przed wyczerpaniem perspektyw jej dalszego wzrostu. W konsekwencji inwestorzy mogą wybierać zbyt bezpieczne aktywa w obawie przed stratami, lub też wybierać popularne instrumenty, tak aby ich wyniki nie były gorsze od wyników innych inwestorów.

Aby zmniejszyć wpływ tego błędu, wskazana jest ocena ryzyka poszczególnych instrumentów oraz całego portfela, co umożliwia jej porównanie z preferencjami inwestora.

 

Powrót do góry

 

Kontakt