Wojciech Białek

Wojciech Białek

Główny Analityk CDM

Blog Wojciecha Białka, Głównego Analityka CDM Pekao znalazł się w subiektywnym rankingu wśród pięciu najlepszych blogów finansowo-gospodarczych w Polsce, przygotowanym przez gazetę Parkiet w dniu 11 marca 2013.

Zachęcamy do odwiedzenia blogu.

Obrazki z gospodarki

15.12.2017 13:52

Pomyślałem sobie, że nieoczekiwana zmiana miejsc na najwyższych stanowiskach w polskim rządzie jest dobrą okazją do zrobienia pamiątkowego "zdjęcia" obecnego stanu polskiej gospodarki.

Zacznę od rocznej dynamiki realnego PKB, która w III kw. sięgnęła +4,9 proc., a więc najwyższego poziomu od prawie 6 lat. 

 

1pkb

 

Od początku 2015 roku głównym kontrybutorem wzrostu gospodarczego jest prywatna konsumpcja (w III kw. odpowiadała za 2,9 pkt. proc. z 4,9 pkt. proc. wzrostu PKB), do której w III kw. dołączył eksport netto (1,1 pkt. proc.) oraz stopniowo wychodzące z głębokiego dołka inwestycje w środki trwałe (0,6 pkt. proc.). Resztę dopełniało 0,3 pkt. proc. kontrybucji konsumpcji publicznej. Pozytywnym zjawiskiem w III kw. był spadek do zera kontrybucji ze strony wzrostu zapasów, które w ostatnich kwartałach były równie istotnym składnikiem wzrostu PKB jak w 2010 roku i pierwszej połowie 2011 roku. 

 

2contribpkb

 

Tak charakterystyczna dla poprzednich lat nierównowaga w obrotach bieżących z zagranicą zanikła. 

 

12obroty_biece

 

12-miesięczne ujemne saldo budżetu rządu spadło w październiku poniżej 20 mld zł . Tak niski deficyt notowany był w przeszłości jedynie pomiędzy kwietniem 2007 a sierpniem 2008. 

 

4deficytbudtowy12

 

Zaczęła również spadać relacja długu publicznego do PKB – pomiędzy lutym a wrześniem spadła o 2 pkt. proc. z 50,4  proc. do 48,4 proc. Jeśli nie uwzględniać konfiskaty przez rząd połowy oszczędności emerytalnych obywateli zgromadzonych w OFE ostatni raz ze spadkiem o tej skali mieliśmy do czynienia pomiędzy listopadem 2011 a lipcem 2012.

 

5dugpubldoPKB

 

Spadająca od początku 2013 roku stopa bezrobocia osiągnęła w październiku i listopadzie poziom 6,6 proc. ostatni raz obserwowany prawie 27 lat temu.

 

3stopabezrobocia

 

W sektorze przedsiębiorstw zatrudnienie stabilnie rosło w tym roku w tempie 4,3-4,6 proc., a roczna dynamika płac co prawda przyspieszyła do +7,4 proc. w październiku, ale ciągle była znacznie niższa niż +13,1 proc. zaobserwowane w szczycie prosperity na początku 2008 roku.

 

6pacezatrudnie

 

Roczna dynamika najpopularniejszego wskaźnika tempa inflacji pieniądza czyli CPI znalazła się dokładnie w środku celu akceptowanych przez RPP wahań (+2,5 proc.). 

 

7CPI

 

Pomimo trwającego przyspieszenia dynamiki CPI rentowność 10-letnich obligacji skarbowych spadła w ciągu minionych 12 miesięcy (co oznacza wzrost cen obligacji) i wynosiła 3,25 proc.

 

8rebtobliga

 

Ceny akcji mierzone wartością indeksu WIG jeszcze kilka tygodni temu osiągnęły najwyższy poziom od 10 lat.

 

9WIGg

 

Główna stopa procentowa Rady Polityki Pieniężnej pozostawała na poziomie historycznego minimum (1,5 proc.). 

 

10refereRPP

 

Pomimo zejścia wysokości realnej (po uwzględnieniu dynamiki CPI) wysokości stopy referencyjnej RPP do historycznego minimum (-1 proc.) złoty jeszcze 2 tygodnie temu był najmocniejszy od 2,5 roku i ścigał się z czeską koroną o miano najmocniejszej waluty świata w mijającym roku. 

 

11zoty

 

Pewnie, gdyby przyjrzeć się bardziej wnikliwie, to można by się doszukać w polskiej gospodarce wielu niepokojących zjawisk, albo opisane wyżej fenomeny zinterpretować mniej życzliwie, ale na pierwszy rzut oka powyższy obraz jest raczej budujący. I na drugi też.  

Myślę, że za rok pod koniec 2018 roku można będzie wykonać podobne "zdjęcie" stanu polskiej gospodarki oraz kondycji rynków finansowych i przyjrzeć się zmianom, które zaszły. 

Niestety historia uczy, że nie należy przesadzać z wiarą, że obraz polskiej gospdodarki za rok czy dwa będzie wyglądać równie przyjemnie (chociaż oczywiście nie można tego wykluczyć). Dobra kondycja polskiej gospodarki pod koniec 2017 roku jest w dużej mierze pochodną najlepszej od 2007 roku (według jednych wskaźników) albo od 2000 roku (według innych) koniunktury gospodarczej w strefie euro. W jednym z następnych wpisów na blogu zajmę się próbą odpowiedzi na pytanie, ile czasu może zająć przejście od obecnej prosperity do następnej globalnej recesji. 

 

Podsumowanie: kondycja polskiej gospodarki pod koniec 2017 roku wydaje się być raczej dobra. 

Inflacyjna faza ożywienia - czas dystrybucji akcji

06.12.2017 15:55

W III kw. br. roczna dynamika PKB osiągnęła najwyższy od prawie 6 lat poziom +4,9 proc. (najnowsze dane sugerują, że w październiku - przy jednym dniu roboczym więcej niż przed rokiem - tempo wzrostu było jeszcze wyższe). 

 

1pkbzmianarocznamodel

 

Równocześnie według wstępnych danych GUS roczna dynamika CPI osiągnęła w listopadzie najwyższy poziom od prawie 5 lat. 


2CPIzmianaroczna1

 

Polska gospodarka jest więc ewidentnie w fazie ożywienia gospodarczego (lewa strona poniższego schematu), oraz w fazie przyspieszenia tempa inflacji (górna część poniższego schematu). Mamy zatem obecnie - a przynajmniej mieliśmy do niedawna - inflacyjną fazę ożywienia. 

 

3kaa

 

Zgodnie z tym schematem akcje należy kupować w trakcie fazy dezinflacyjnej w okolicach dna spowolnienia gospodarczego. Ponieważ jednak dynamika WIG-u wyprzedza dynamikę PKB o średnio 5 miesięcy:

 

4PKBaawig

 

... więc w praktyce optymalny moment kupna akcji wypada jeszcze w fazie spowolnienia gospodarczego. Czyli akcje należy akumulować pod koniec dezinflacyjnej fazy spowolnienia gospodarczego. 

Kwestia optymalnego momentu sprzedaży akcji jest bardziej złożona, ale załóżmy, że skoro akcje należy kupować podczas dezinflacyjnej fazy spowolnienia gospodarczego, to sprzedawać je należy podczas inflacyjnej fazy ożywienia gospodarczego. Właśnie taką fazę cyklu mamy obecnie. 

Zastanawiałem się jakiś czas temu, czy te warunki kupna i sprzedaży akcji da się jakoś sformalizować, tak by w każdym cyklu podczas dezinflacyjnej fazy spowolnienia pojawiały się sygnały kupna, a w trakcie inflacyjnej fazy ożywienia sygnały sprzedaży. Niestety ta sztuka mi się nie udała. Najlepsza formuła, do której udało mi się dojść brzmi: " kupuj WIG, gdy roczna dynamika PKB spada w ciągu roku o więcej niż 0,8 pkt. proc., a równocześnie roczna dynamika CPI spada w ciągu roku o przynajmniej 1 pkt. proc., zaś sprzedawaj WIG, gdy roczna dynamika PKB rośnie w ciągu roku o przynajmniej 2,1 pkt. proc. a równocześnie roczna dynamika CPI rośnie w ciągu roku o nie mniej niż 1,5 pkt. proc.". 

Efekt działania tej formuły widać na poniższym obrazku:

 

5systemnaWIGoukko

 

Powyżej opisany system średnioterminowej spekulacji na WIG-u ma trzy podstawowe wady. Po pierwsze z racji publikacji danych GUS na temat PKB 1,5 miesięca po zakończeniu danego kwartału informacje o sygnałach kupna i sprzedaży pojawiają się z opóźnieniem wynoszącym od 1,5 do 3,5 miesiąca. Po drugie w nietypowym - bezinflacyjno/deflacyjnym  - cyklu 2012-2016 nie pojawił się ani sygnał sprzedaży ani sygnał kupna. I po trzecie w 2001 roku sygnał kupna pojawiał sie zdecydowanie zbyt wcześnie. 

To jednak przeszłość. Obecnie z pewnością ciekawe jest to, że w obecnym cyklu sygnał sprzedaży pojawi się we wrześniu (co wiemy od 13 listopada, gdy GUS podał wstępne dane o tempie wzrostu PKB w III kw.). We wrześniu roczna dynamiką CPI była wyższa niż rok wcześniej o 2,7 pkt. proc., zaś w III kw. roczna dynamika PKB była wyższa niż rok wcześniej o 2,5 pkt. proc. Projekcja uzyskana przez uśrednienie ścieżek WIG-u wokół podobnych sygnałów, o których dowiedzieliśmy się w maju 2000, maju 2004, maju 2007 oraz maju 2011 ustanawia podwójny szczyt hossy w listopadzie 2017 (miesiąc temu) i styczniu 2018 (za miesiąc) i wchodzi w bessę trwającą do wiosny 2019 roku. 

 

6projekcjasysmtepkbCPI

 

Ścieżki wokół tych sygnałów składające się na ten sumaryczny efekt były oczywiście zróżnicowane, a w obecnym cyklu zachowanie WIG-u po wejściu w inflacyjna fazę cyklu może być jeszcze inne. 

 

7ciezkiasysmtepkbCPI

 

Podsumowując: zachowanie WIG-u po wejściu polskiej gospodarki w podobne do obecnej inflacyjne fazy ożywienia gospodarczego poprzednich cykli potwierdza założenie, że jest to okres cyklu koniunkturalnego, w którym należy prowadzić stopniową dystrybucję akcji kupowanych wcześniej w dezinflacyjnej fazie spowolnienia. 

 

 

 

Dynamika CPI najwyżej od 5 lat

30.11.2017 17:35

W ostatnich dniach średni kurs dolara i euro względem złotego spadł do najniższego poziomu od 2,5 roku. Taki sygnał pojawiał się w każdym z ostatnich 5 cykli Kitchina na złotym (kolejno w maju 2001, październiku 2004, listopadzie 2006, maju 2011 oraz czerwcu 2014). 

 

0rednikursEURUSDnajniejod2i5roku

Równocześnie roczna zmiana kursu szwajcarskiego franka względem złotego spadła poniżej -12,5 proc. Taki sygnał również pojawiał się w każdym z ostatnich 5 cykli Kitchina (kolejno w maju 2001, grudniu 2004, czerwcu 2006, lutym 2010 oraz sierpniu 2012). 

 

05CFHspadao12i5proc

 

Sygnały z maja 2001, lat 2010-2011 oraz 2012/2014 były generalnie dobrymi momentami do zakupu walut. Sygnały z 2004 i 2006 roku - nie. 

Z którym przypadkiem mamy obecnie do czynienia? Osobiście nadal się trzymam generalnego scenariusz  dla złotego przedstawionego w kwietniu tego roku . Wynika z niego, że obecnie powinniśmy się znajdować na walutach w pobliżu dołku cyklu Kitchina (o średniej długości 40 miesięcy). W takich cyklicznych dołkach walut z maja 2001, maja 2011 oraz czerwca 2014 spadek średniego kursu dolara i euro względem złotego do 2,5-rocznego minimum sygnalizował bliski koniec aprecjacji złotego. 

Obecnie można chyba dodać inny argument za bliskim końcem aprecjacji złotego. Otóż zgodnie ze wstępnymi danymi GUS zmiana roczna CPI osiągnęła w listopadzie poziom 2,5 proc. To najwyższa dynamika CPI od równo 5 lat. To zarazem środek przedziału dopuszczalnego tempa inflacji pieniądza przyjętego przez RPP (+1,5-+3,5 proc.). 

 

1CPI2i5

 

W przeszłości - w trakcie ostatnich 4 cykli -  RPP zaczynała podnosić stopy w kolejno 2 miesiące, 1 miesiąc oraz 4 miesiące po dotknięciu przez dynamikę CPI poziomu 2,5 proc.

 

2CPIStoparefRPP

 

Czy obecna Rada postąpi podobnie? Jakoś na razie się chyba nie zanosi. Gdyby Rada rzeczywiście nie spieszyła się z podwyżkami, to byłby to argument za osłabieniemzłotego. 

Stopa referencyjna RPP (1,5 proc.) jest obecnie o 1 pkt. proc. poniżej tempa inflacji pieniądza mierzonego roczną zmianą CPI. To historyczne minimum poziomu realnej stopy procentowej. 

 

3CPIRealna_stopa

 

Poprzednie minimum realnej stopy RPP ustanowione zostało w maju 2011 (-0,75 proc.). Zaznaczmy tą datę na wykresie średniego kursu dolara i euro względem złotego:

 

5PLNrekordUjemnejrealnejstopRPP

 

Jak widać, gdy ostatnio stopa RPP była równie ujemna jak obecnie należało kupować waluty. Taki sygnał pojawiał się w dołku cyklu Kitchina na walutach. 

W ciągu minionych 33 miesięcy dynamika CPI przyspieszyła z o 4,1 pkt. proc. z -1,6 proc. To rekord takiej 33-miesięcznej zmiany tempa inflacji. 

 

7cpi

 

Poprzedni rekord takiej 33-miesięcznej zmiany tempa inflacji został ustanowiony z sierpniu i wrześniu 2008 roku (+3,8 pkt. proc.). Zaznaczmy tą datę na wykresie średniego kursu dolara i euro względem złotego:

 

6PLNrekordCPI33mieszmiana

 

Jak widać, gdy ostatnio dynamika CPI przyspieszała w ciągu 33 miesięcy tak jak ostatnio należało zdecydowanie kupować waluty. Taki sygnał na CPI pojawił się w miesiąc do dołku cyklu Kitchina na walutach. 

 

Podsumowując: rozpoczęty rok temu trend aprecjacji złotego trwa (a jego kontynuacja będzie zależeć w decydującej mierze od losów dolara na rynkach światowych), ale najniższa w historii wysokość realnej stopy referencyjnej RPP (-1 proc.) oraz najsilniejsza od lat 2006-2008 33-miesięczna akceleracja  rocznej dynamiki CPI raczej zachęca do sprzedawania złotego i kupowania walut. Podobny wniosek płynie z założenia, że RPP nie zareaguje na osiągnięcie przez CPI środka przedziału dopuszczalnej inflacji szybkimi podwyżkami stóp.