Zaprezentowany poniżej komentarz stanowi jedynie część Raportu. Pełen Raport, wraz z informacją na temat czynników ryzyka dostępny jest do pobrania w formie pliku pdf.

 

Sytuacja na rynkach

Poniedziałkowy handel przebiega w wakacyjnym tempie. Słabszym obrotom towarzyszy relatywnie niewielka zmienność (większość spółek z WIG20 nie odchyla się od kursu odniesienia o więcej niż +/- 1%). Atrakcyjności notowań nie zmieniły dane makro. Sprzedaż detaliczna w Polsce wzrosła w marcu w ujęciu realnym o 8,8% r/r po wzroście o 7,7% r/r w lutym, czyli wyraźnie powyżej konsensusu prognoz rynkowych na poziomie 7,8% r/r. Brak reakcji na dane, niewielkie zmiany na DAX oraz na kontraktach na S&P500 – to wszystko pozwala wnioskować, że z podobną intensywnością handlu możemy mieć do czynienia aż do czwartku, kiedy poznamy decyzję EBC ws. stóp proc. i piątku kiedy na rynek napłyną wstępne dane nt. dynamiki PKB w USA za 1Q18. Utrzymanie obecnych poziomów przez kupujących to znak spadku awersji do ryzyka, co stanowi dobrą bazę przed rozwinięciem ruchu wzrostowego w przyszłości. Taki scenariusz należy obecnie rozpatrywać jako bazowy.

ProShares UltraShort Bloomberg Crude Oil (SCO US)

Na rynku ropy mamy do czynienia z bardzo ciekawym zjawiskiem. Z jednej strony, po piątkowym spotkaniu OPEC+ w Jeddah, na rynek docierają głosy, że kartel i jego sojusznicy zamierzają przedłużać cięcia w wydobyciu ropy. Z drugiej strony wysiłki dotyczące ograniczenia nadpodaży ropy, by podwyższyć ceny surowca na światowych rynkach paliw, są torpedowane przez działania amerykańskich producentów ropy z łupków, którzy w ub. tygodniu uruchomili 5 nowych wiertni ropy. W całym kwietniu w USA otwarto zatem już 23 nowe wiertnie, przez co obecnie ich liczba wynosi 820 (najwięcej od marca 2015 roku). W wyniku tych działań (otwierania wiertni) produkcja ropy w USA wynosi już ponad 10,5 mln baryłek tygodniowo (najwyżej w historii dostępnych danych; czyli od 1983 roku). Mimo wzrostu amerykańskiej podaży poziom zapasów ropy naftowej systematycznie spada osiągając na koniec marca dynamikę -20,3% r/r (najniższa dynamika w historii danych). Już spadek zapasów na poziomie -15% r/r jest wyjątkową rzadkością. Od 1983 roku takich sytuacji było raptem 4. Ostatni raz poziom ten był przekraczany w pierwszych dniach lipca 2008 roku, a wcześniej w lutym 2003 roku i styczniu 2000 roku. We wszystkich tych sytuacjach cena baryłki WTI była w okolicach swojego lokalnego maksimum. Jedynie w 2000 roku trzeba było dłużej czekać na solidne spadki (po 10 tygodniach spadek wyniósł „tylko” 8%, później cena wróciła do poziomu sprzed spadku, by ostatecznie zanurkować 34% w około 1,5 roku). W 2003 roku po 6 tygodniach cena ropy była o ponad 20% niżej, zaś w 2008 roku spadła o 77% w niecałe pół roku. Co ważne, obecnie wchodzimy w najgorszy dla ropy czas w roku, kiedy to relacja zapasów do zapotrzebowania rafinerii będzie sezonowo maleć (aż do września). W ten sposób spadek zapasów nie będzie nikogo już dziwił i powinien być już uwzględniony w cenach. Dlatego warto spojrzeć na instrumenty pozwalające na grę na spadek cen ropy m.in. lewarowany (2x) ETF ProShares UltraShort Bloomberg Crude Oil (SCO US). Instrument dostępny jest dla klientów posiadających aktywną usługę inwestowania na rynkach zagranicznych.

Kontakt